Bardzo lubię swój zawód, a swoją specjalizację w prawie transportowym – co wiele osób niepomiernie dziwi – uważam za fascynującą 🙂 Zdecydowanie więc nie mogę narzekać na to, co robię.
Czasami jednak z lekką nutą zazdrości spoglądam na kolegów po fachu zza zachodniej granicy naszego kraju. Dlaczego?
Nie tylko pieniądz się liczy
I nie, wcale nie chodzi o stawki 🙂 Są one wyższe niż w Polsce, ale jednocześnie chyba ze wszystkich krajów Europy Zachodniej najbardziej możliwe do strawienia przez polskich klientów. Daleko im zwłaszcza do kwot, których życzą sobie np. prawnicy w Wielkiej Brytanii (stawki na poziomie 300 GBP za godzinę pracy wcale nie należą tam do wyjątków).
Dodatkowo z reguły niemieccy prawnicy pobierają od klientów kwoty wg stawek wynikających z przepisów, na podstawie których sądy zwracają koszty w przypadku wygrania sprawy.
…
Czego zazdroszczę niemieckim prawnikom od transportuDowiedz się więcej »
