Od kilku tygodni chyba najbardziej gorącym tematem w branży transportowej jest niemiecka ustawa o płacy minimalnej i jej wpływ na funkcjonowanie polskich przewoźników.
Kwestia jest na tyle paląca i istotna, że dotarły do mnie nawet prośby Czytelników o poruszenie tego zagadnienia na blogu.
Odpowiadając na te prośby, w niniejszym wpisie przedstawię swoje poglądy co do zakresu obowiązywania ustawy.
Disclaimer 🙂
Na wstępie chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że moja ocena nowej ustawy oparta jest wyłącznie o własną analizę zarówno samej ustawy, jak i innych aktów prawnych oraz dostępnych publikacji. Nie mam jednak na obecną chwilę żadnych informacji co do tego, jak w praktyce przepisy ustawy są realizowane przez niemieckie organy celne, a także jak do tej praktyki odnoszą się niemieckie sądy. Stąd też nie należy moich poglądów przyjmować bezkrytycznie – mają one raczej skłonić do dyskusji czy samodzielnej analizy zagadnienia.
Szeroko komentowane zagadnienie
Mimo że niemiecka ustawa o płacy minimalnej czyli Gesetz zur Regelung eines algemeinem Mindestlohns (w skrócie Mindestlohngesetz – MiLoG ) została uchwalona w dniu 11.08.2014 r., przez długi czas poza nielicznymi wyjątkami nie była ona przedmiotem specjalnych komentarzy i w branży transportowej przeszła prawie nie zauważona.
Nerwowe oczekiwanie zaczęło się dopiero w grudniu zeszłego roku, kiedy do przewoźników zaczęły docierać sygnały, że niemieckie organy zamierzają stosować ustawę również do polskich przewoźników, którzy wykonują przewozy dowolnego rodzaju na lub przez terytorium Niemiec.
…
Niemiecka ustawa o płacy minimalnej a polscy przewoźnicyDowiedz się więcej »
