Paweł Judek

radca prawny

Autor bloga jest radcą prawnym, partnerem w kancelarii Działyński i Judek Spółka Partnerska Radców Prawnych z siedzibą w Poznaniu. Od wielu lat specjalizuje się w prawie transportowym i prowadzeniu sporów sądowych. [Więcej]

List przewozowy – fakty i mity

W każdej dziedzinie życie funkcjonują pewne zagadnienia, które z czasem obrastają mitami powodującymi, że ich powszechny obraz daleki jest od rzeczywistości.

W branży transportowej bardzo popularnym mitem niemającym specjalnego oparcia w przepisach prawa jest przekonanie, że list przewozowy jest absolutnie najważniejszym dokumentem w działalności przewoźnika mającym prymat nad umową przewozu, zaś jego błędne wypełnienie bądź zaniechanie wypełnienia wywołuje katastrofalne skutki.

Warto zatem wyjaśnić, jakie rzeczywiste znaczenie ma ten dokument i kiedy można się bez niego obejść, a kiedy jego posiadanie jest nieodzowne.

Treść umowy przewozu

Dobrze jest zacząć od pewnej podstawowej prawdy. List przewozowy nie jest umową przewozu.

Oczywiście powinien on odzwierciedlać jej warunki, lecz w sytuacji, gdy odbiega on treścią od uzgodnionego porozumienia, pierwszeństwo co do zasady ma umowa, a nie list przewozowy.

Mały jubileusz bloga i garść statystyk :)

W zeszły piątek blog doczekał się małego jubileuszu – w tym dniu bowiem przekroczona została liczba 150.000 odsłon od początku jego istnienia.

Rzecz jasna nie jest to liczba, która może się równać z poczytnymi stronami internetowymi, ale i tak nie spodziewałem się, że uda mi się taką „klikalność” w stosunkowo niedługim czasie osiągnąć 🙂

Z tej okazji przede wszystkim serdecznie dziękuję Czytelnikom za ich obecność oraz komentarze. Jest ona też świetnym pretekstem, żeby przedstawić kilka statystyk 🙂

Mały jubileusz bloga i garść statystyk

Blog został założony 21.03.2011 r. więc do uzyskania wspomnianej bariery minęło 627 dni (ok. 21 miesięcy). W tym czasie powstało 75 wpisów, co daje średnią jednego wpisu na nieco ponad 8 dni.

Nie ma się czym specjalnie pochwalić w porównaniu z takimi płodnymi autorami jak np. Błażej Sarzalski ze swoimi trzema blogami: Rejestracja spółki z o.o. , Zakazana reklama i Odszkodowania komunikacyjne ale i tak nie jest najgorzej 🙂

Konferencja IDIT o e-dokumentach przewozowych i wykład dr. Wesołowskiego

W ostatnim tygodniu miałem możliwość uczestniczyć w bardzo interesujących wydarzeniach poświęconych różnym zagadnieniom międzynarodowego prawa transportowego.

Nie mógłbym zarazem nie skorzystać z okazji podzielenia się swoimi wrażeniami 🙂

Konferencja IDIT

W czwartek po raz kolejny przekonałem się, jak bardzo internet potrafi ułatwić życie w każdym jego aspekcie.

Tym razem umożliwił on francuskiemu Instytutowi Międzynarodowego Prawa Transportowego (IDIT) zorganizowanie e-konferencji naukowej poświęconej dematerializacji dokumentów w transporcie.

Rada Niezależnych Ekspertów Transportu TRANSORA

Podobno ilość danych stworzonych przez ludzkość w ostatnich kilku latach przewyższa ilość danych zapisanych wcześniej od początku historii.

Olbrzymia ilość informacji sprawia, że profesjonalne zajmowanie się wieloma dziedzinami staje się niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe.

Nawet w ramach tak niszowej wydawałoby się dziedziny jak prawo transportowe nie da się w jednakowym stopniu opanować wszystkich aspektów. Stąd potrzeba współpracy specjalistów z różnych dziedzin, która doprowadziła do powołania Rady Niezależnych Ekspertów Transportu TRANSORA.

Rada Niezależnych Ekspertów Transportu TRANSORA

Celem Rady jest zgromadzenie w jednym miejscu ekspertów związanych z transportem, aby możliwe było uzyskanie przez osobę zainteresowaną kompleksowej odpowiedzi na swoje pytania.

Bardziej szczegółowo o zamierzeniach Rady można dowiedzieć się z wywiadu z jednym z założycieli Rady Jerzym Różykiem opublikowanego w najnowszym numerze TSL Biznes.

Kary umowne za opóźnienie w przewozie drogowym towarów

Branża transportowa należy do tych dziedzin gospodarki, w których terminowość świadczenia usług odgrywa niezwykle istotną rolę.

Opóźnienie w dotarciu przesyłki do adresata może często nie tylko przyczynić się do zakłóceń w organizacji pracy przedsiębiorstwa ale także spowodować wymierne straty.

Ponieważ jednak wykazanie dokładnej wysokości szkody spowodowanej opóźnieniem jest często utrudnione, a nawet niemożliwe, podmioty zlecające transport w umowach przewozu starają się zastrzec kary umowne na wypadek opóźnienia. Kary te powinny jednak uwzględniać przepisy prawa przewozowego i Konwencji CMR.

Niestety spotykane w praktyce postanowienia umowne bardzo często nie uwzględniają powyższych regulacji.

Kara umowna w ogólności

Zgodnie z art. 483 k.c. kara umowna stanowi zryczałtowane odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.

Wierzyciel nie musi wykazywać wysokości poniesionej szkody, wystarczy udowodnienie samego przewinienia drugiej strony, żeby domagać się umówionej kary umownej.

Angielskie rozważania o tym, gdzie pozwać przewoźników sukcesywnych

Instytucja przewoźników sukcesywnych na gruncie Konwencji CMR znacząco ułatwia osobie poszkodowanej dochodzenia roszczeń z tytułu szkody w przesyłce – umożliwia bowiem jednoczesne pozwanie kilku przewoźników.

Nierzadko jednak ci przewoźnicy mają siedziby w różnych krajach, co może zrodzić wątpliwości co do sądu właściwego do rozpoznania sprawy przeciwko kilku pozwanym.

Z takim zagadnieniem zmierzył się sąd angielski w niezwykle ciekawym orzeczeniu opisanym na łamach ostatniego numeru European Transport Law.

Stan faktyczny

Stan faktyczny dwóch rozpoznawanych łącznie spraw (opisany przeze mnie w pewnym uproszczeniu) nie odbiegał znacząco od wielu tego typu przypadków.

Angielska spółka zawarła umowę przewozu z angielskim przewoźnikiem, w której znalazł się zapis na sąd angielski.

Nowy komentarz do prawa przewozowego. Recenzja

Jak już kiedyś pisałem, kolekcjonuję literaturę poświęconą prawu przewozowemu. Zwykle nowe zakupy dotyczą starszych pozycji, jako że nie pojawia się zbyt dużo nowości w tej dziedzinie.

Ostatnio jednak wpadła mi w ręce książka jak najbardziej aktualna. Pod koniec lipca wydawnictwo LexisNexis wydało bowiem nowy komentarz do prawa przewozowego autorstwa Adama Jaworskiego doktoranta w Instytucie Prawa Cywilnego WPiA Uniwersytetu Warszawskiego i aplikanta sędziowskiego w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

Książkę nabyłem już w dniu premiery, więc miałem trochę czasu na dogłębną lekturę. Mogę zatem podzielić się z Czytelnikami swoją opinią.

Nie ukrywam, że wiązałem spore nadzieje z nowym komentarzem. Szereg zagadnień prawa przewozowego budzi kontrowersje w doktrynie, więc zawsze ciekawie jest zapoznać się z nowym głosem w dyskusji. Istnieją również tematy, które do tej pory nie były wystarczająco szeroko potraktowane we wcześniejszych komentarzach.

Zbyt syntetyczne ujęcie

Niestety spotkało mnie w tym względzie pewne rozczarowanie. Książka jest bowiem niezwykle syntetyczna i odczuwa się w niej w wielu miejscach brak pogłębionej analizy omawianych zagadnień.

Jest to bowiem jeden z najkrótszych z wydanych komentarzy do prawa przewozowego. Liczy 161 stron, gdy komentarz autorstwa T. Szanciło miał 375 stron, autorstwa Władysława Górskiego i Krzysztofa Wesołowskiego 198 stron, a autorstwa Władysława Górskiego i Adama Żabskiego 281 stron. Zbliżony objętościowo jest tylko komentarz Albina Kolarskiego liczący 148 stron.

Kary umowne za opóźnienie w Konwencji CMR – wyrok polskiego sądu

Jak już wielokrotnie pisałem, niezbyt łatwo trafić na orzecznictwo polskich sądów w sprawach z zakresu Konwencji CMR.

Dzięki uprzejmości mec. Radosława Matysa z Olsztyna mogę dzisiaj zaprezentować zapadły kilka miesięcy temu wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie dotyczący bardzo istotnej i kontrowersyjnej kwestii – kar umownych z tytułu opóźnienia w międzynarodowych przewozach drogowych.

Stan faktyczny

W opisywanej sprawie powód był przewoźnikiem umownym, który przyjął od dwóch podmiotów zlecenie na transport przesyłek z Polski do Rosji. Obie przesyłki miały zostać dowiezione do tego samego miasta, ale do dwóch różnych agencji celnych.

Powód powierzył wykonanie zlecenia swojemu podwykonawcy.

GDDKiA zapłaci podwykonawcom za autostrady. Szansa dla przewoźników?

W prasie zaczęły ukazywać się ogłoszenia poszczególnych oddziałów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pozwalające na uzyskanie od GDDKiA zaspokojenia roszczeń przez podwykonawców wykonujących prace w ramach inwestycji finansowanych przez GDDKiA, którym należnych kwot nie zapłacił generalny wykonawca robót.

Pojawia się pytanie, czy taka możliwość przysługuje przewoźnikom dostarczającym materiały budowlane i urządzenia na tereny budów autostrad i dróg krajowych.

Ustawa dla pokrzywdzonych

Wspomniane ogłoszenia są efektem wejścia w dniu 03.08.2012 r. w życie ustawy z dnia 28.06.2012 r. o spłacie niezaspokojonych należności przedsiębiorców, wynikających z realizacji zamówień publicznych (Dz. U. poz. 891).

W myśl przepisów tego aktu prawnego podwykonawcy podmiotu, który uzyskał zamówienie publiczne na roboty budowlane udzielone przez GDDKiA, mają prawo wystąpić do GDDKiA o zapłatę swoich należności za wykonane i odebrane prace, jeśli nie otrzymali za nie zapłaty od swojego kontrahenta (w szczególności jeśli ogłoszono jego upadłość).

Blog a zagubione instrumenty tajwańskiego muzyka :)

Siła i możliwości internetu potrafią być niekiedy oszałamiające. Okazuje się, że może to dotyczyć i mojego bloga.

Przekonałem się o tym ostatnio, stwierdzając, że opublikowany na stronie akt prawny zostały wykorzystany do dyskusji na anglojęzycznym forum o tym, jakie przepisy powinny mieć zastosowanie do sprawy tajwańskiego muzyka, któremu w czasie podróży lotniczej zagubiono instrumenty, w szczególności czy Tajwan jest stroną Konwencji Warszawskiej.

Cieszę się, że mogłem pomóc 🙂

Przewijanie do góry