O blogu w Dzienniku Gazecie Prawnej :)

Z dużą przyjemnością choć i pewnym zaskoczyłem stwierdziłem dzisiaj, że mój blog znalazł się na liście blogów, które dziennikarze Dziennika Gazety Prawnej uważają za godne uwagi 🙂 Ponieważ dostęp on-line do artykułu jest płatny, pozwolę sobie zacytować stosowny fragment:

W swoich wpisach Paweł Judek, radca prawny, dokładnie i przystępnie przedstawia specyfikę zagadnień prawa transportowego i omawia zagrożenia z niego wypływające. To jeden z niewielu blogów o tej tematyce dostępny w sieci. A szkoda – meandry prawa przewozowego to bowiem wciąż dla przedstawicieli szeroko rozumianej branży transportowej terra incognita.

EDIT: Właśnie zauważyłem, że o blogu w kontekście wspomnianego artykułu napisał również Grzegorz Furgał w swoim najnowszym wpisie na znakomitym blogu Prawnicy i social media 🙂

Przy okazji małe sprostowanie. Z blogami o prawie transportowym nie jest tak źle 🙂 Oprócz istniejącego od dłuższego czasu bloga mecenasa Pawła Budrewicza http://www.prawoprzewozowe.pl/ w ostatnim czasie pojawił się blog mecenasa Pawła Smorędy http://www.prawoprzewoznika.pl/ oraz blog Pani mecenas Joanny Jarosz-Zugaj http://www.adwokatwtransporcie.pl/. Serdecznie zapraszam do ich odwiedzenia, gdyż są nich poruszane bardzo interesujące tematy, a do tego wychodzi na nich czasami moja polemiczna natura i można mnie tam spotkać w komentarzach 🙂

Dla zainteresowanych poniżej pełna lista blogów polecanych przez Dziennik Gazetę Prawną:

 

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 Responses to O blogu w Dzienniku Gazecie Prawnej :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.