Nowe przepisy nadzieją dla przewoźników na szybsze płatności?

W dniu 28.04.2013 r. wejdzie w życie nowa ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych odnosząca się do relacji pomiędzy przedsiębiorcami oraz pomiędzy przedsiębiorcami a podmiotami publicznymi. To dobra wiadomość dla firm transportowych, gdyż nowe przepisy mogą w pewnym stopniu przyczynić się do ograniczenia powszechnej na rynku transportowym praktyki ustalania kilkudziesięciodniowych terminów płatności za wykonane przewozy.

Jak było do tej pory

W myśl poprzednio obowiązujących przepisów – ustawy z dnia 12 czerwca 2003 r. o transakcjach handlowych – strony mogły ustalać dowolnie długie terminy płatności, jednakże wierzycielowi należały się odsetki ustawowe za okres od 31 dnia od spełnienia swojego świadczenia i dostarczenia dłużnikowi faktury do terminu zapłaty. Zwykle w trakcie współpracy stron odsetki te nie były egzekwowane, ale kiedy współpraca się kończyła przedsiębiorca, na którym wymuszano zbyt długie terminy płatności, miał szansę uzyskania sporych kwot tytułem odsetek. Z kolei za opóźnienie należały się wierzycielowi odsetki jak za zaległości podatkowe. Przykładowo więc, jeśli w umowie ustalono termin płatności na 45 dni, a zapłata została dokonana po 60 dniach, wierzyciel mógł naliczyć odsetki ustawowe za 15 dni (od 31 do 45) i odsetki jak za zaległości podatkowe za kolejne 15 dni (od 46 do 60).

60 dni na zapłatę

Obecnie poprzednia regulacja została wzmocniona. Podobnie jak w starej ustawie, jeśli strony ustalą termin płatności dłuższy niż 30 dni, wierzycielowi przysługują odsetki ustawowe za okres od 31-go dnia od spełnienia swojego świadczenia i dostarczenia dłużnikowi faktury do terminu zapłaty.

Dodatkowo nowa ustawa przewiduje, że termin zapłaty nie może przekroczyć 60 dni, liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających wykonanie usługi. Ustawa pozwala jednak stronom ustalić dłuższy termin, o ile nie jest to sprzeczne ze społeczno-gospodarczym celem umowy i zasadami współżycia społecznego oraz jest to obiektywnie uzasadnione, biorąc pod uwagę właściwość towaru i usługi.

Wyjątkiem są transakcje z podmiotami publicznymi, gdzie regułą ma być nie dłuższy niż 30-dniowy termin płatności. Ponieważ jednak przewoźnicy wykonują przewozy przede wszystkim na rzecz podmiotów prywatnych, ta regulacja będzie miała dla nich mniejsze znaczenie.

Odsetki – kiedy i jakie?

Według nowych przepisów odsetki będą przysługiwać wierzycielowi w trzech wypadkach:

a)      kiedy ustalony w umowie termin zapłaty jest dłuższy niż 30 dni – wówczas wierzycielowi należne są odsetki ustawowe za okres od 31-go dnia od spełnienia swojego świadczenia i dostarczenia dłużnikowi faktury do terminu zapłaty

b)      kiedy ustalony w umowie termin zapłaty jest dłuższy niż 60 dni, a nie są spełnione warunki do zastosowania wydłużonego terminu – wówczas należeć się będą wierzycielowi odsetki jak za zaległości podatkowe od 61-go dnia od doręczenia faktury potwierdzającej wykonanie usługi

c)       w przypadku opóźnienia w płatności – wówczas odsetki jak za zaległości przysługiwać będą za okres od dnia następującego po terminie płatności.

Istotną różnicą w porównaniu z regułami ogólnymi jest to, że za opóźnienie wierzycielowi należą się odsetki jak za zaległości podatkowe (chyba że strony umówiły się na wyższe odsetki). Odsetki te określone są w art. 56 § 1 ordynacji podatkowej i wynoszą sumę dwukrotności podstawowej stopy oprocentowania kredytu lombardowego ustalanej przez NBP i 2 %, przy czym stawka ta nie może być niższa niż 8 %. Obecnie zatem stawka ta wynosi 11,5 % (2 x 4,75 + 2). Jest zatem niższa od stawki odsetek ustawowych wynoszącej 13 %.

Pojawia się w tym miejscu pytanie, czy wierzyciel będzie mógł dochodzić odsetek ustawowych na podstawie art. 481 k.c. zamiast odsetek jak za zaległości podatkowe na podstawie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych? Moim zdaniem nie. Przepisy ustawy wyraźnie określają, jakie odsetki przysługują wierzycielowi za opóźnienie i w tym zakresie są to przepisy szczególne wobec regulacji kodeksowych.

Nie sposób przy tym zrozumieć, dlaczego ustawodawca postanowił dyskryminować przedsiębiorców prowadzących interesy z innymi przedsiębiorcami, przyznając im niższe odsetki niż dla np. przedsiębiorców dochodzących roszczeń wobec konsumentów. Dziwi to tym bardziej, że opóźnienia w płatnościach pomiędzy przedsiębiorcami tworzące tzw. zatory płatnicze są sporym zagrożeniem dla gospodarki i wydawać by się mogło, że ustawodawca powinien w tym wypadku zastosować wyższe odsetki. Co ciekawe, w uzasadnieniu projektu ustawy, ustawodawca uznał wprowadzone rozwiązanie za korzystne, gdyż w dacie sporządzania uzasadnienia odsetki za zaległości podatkowe wynosiły 14,5 %. Znając jednak algorytm obliczania tych odsetek, mógł przecież przewidzieć, że w wyniku obniżenia stóp procentowych, sytuacja może ulec zmianie na niekorzyść wierzycieli.

Zwrot kosztów dochodzenia należności

Ograniczenie długości terminów płatności bez wątpienia służy interesom wierzycieli, ale najkorzystniejszą dla nich zmianą jest w mojej ocenie przyznanie im prawa do domagania się zwrotu kosztów odzyskiwania należności i to na bardzo wygodnych dla wierzyciela zasadach.

Po pierwsze jeśli dłużnik opóźni się z płatnością, wierzyciel będzie miał prawo naliczyć bez wezwania zryczałtowaną rekompensatę za koszty odzyskiwania w kwocie 40 Euro przeliczonych na złote wg kursu średniego NBP ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne.

Po drugie jeśli koszty odzyskiwania należności przekroczą wartość 40 Euro, można dochodzić pełnej kwoty, choć w tym wypadku koszty te należy udokumentować.

Pojawić się w związku z tym mogą pewne wątpliwości. Czy kwota 40 Euro będzie liczona od jednego wezwania, jednej faktury czy może jednej umowy? Moim zdaniem dotyczy ona każdego odrębnego świadczenia, a więc za każdą niezapłaconą w terminie fakturę przysługiwać będzie wierzycielowi 40 Euro.

Drugą wątpliwość może stanowić stosunek prawa do zwrotu kosztów odzyskiwania należności do zwrotu kosztów zastępstwa procesowego przed sądem. Wydaje się, że regulacja ustawy nie wpłynie na wysokość zasądzanych kosztów zastępstwa procesowego, ale jeśli strona wykaże, że poniesione w toku procesu rozsądne koszty przekroczyły wartość zasądzonych kosztów zastępstwa procesowego, w odrębnym procesie możliwe będzie dochodzenie na podstawie ustawy stosownej różnicy.

Ponieważ zapewne przewoźnicy szybko zaczną korzystać z nowego uprawnienia, należy pamiętać o jednym – nowa ustawa ma zastosowanie wyłącznie do transakcji handlowych zawartych po jej wejściu w życie. Do pozostałych należy stosować przepisy dotychczasowe.

Co zrobią sądy?

Oczywiście czas pokaże, jaka będzie praktyka stosowania ustawy. Obecna nie nastraja specjalnym optymizmem, gdyż sądy powszechnie nie stosują przepisów starej ustawy nakazującej za opóźnienie przyznawać wierzycielowi odsetki jak za zaległości podatkowe zamiast odsetek ustawowych. Praktyka ta jest tak rozpowszechniona, że już jakiś czas temu zrezygnowałem z domagania się odsetek za zaległości podatkowe, skoro sądy potrafiły z tego powodu odmawiać wydania nakazu zapłaty, uznając, że tego rodzaju odsetki się nie należą. Ciekaw jestem, czy nowa ustawa coś zmieni w tych przyzwyczajeniach.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ogólnie o prawie przewozowym, Zmiany w przepisach i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 Responses to Nowe przepisy nadzieją dla przewoźników na szybsze płatności?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.