Paweł Judek

radca prawny

Autor bloga jest radcą prawnym, partnerem w kancelarii Działyński i Judek Spółka Partnerska Radców Prawnych z siedzibą w Poznaniu. Od wielu lat specjalizuje się w prawie transportowym i prowadzeniu sporów sądowych. [Więcej]

Przewoźnik nie zawsze odpowiedzialny. Kiedy można uniknąć zapłaty odszkodowania

Branża transportowa bez wątpienia jest branżą wysokiego ryzyka. Dysproporcja pomiędzy wysokością frachtu, a wartością przewożonych towarów sprawia, że każda szkoda w towarze może stanowić poważne zagrożenie dla sytuacji finansowej przewoźnika.

Do tego zasady odpowiedzialności za szkodę w przewozie ukształtowano w taki sposób, że przewoźnik w wielu wypadkach zmuszony jest do zapłaty odszkodowania nawet jeśli nie ponosi żadnej winy za powstałe wydarzenie.

Na szczęście istnieją regulacje, które w wielu sytuacjach pozwalają jednak przewoźnikom uwolnić się od odpowiedzialności. Do tego poszkodowani nie zawsze działają z należytą starannością, co również w niektórych okolicznościach może skutkować uniknięciem konieczności wypłaty odszkodowania przez przewoźnika.

Moje doświadczenie pokazuje jednak, iż przewoźnicy stosunkowo rzadko wykorzystują w pełni przysługując im argumenty, stąd w niniejszym wpisie chciałbym przedstawić najistotniejsze z nich.

Siła wyższa i nie tylko

Podstawowa zasada odpowiedzialności przewoźnika wyrażona zarówno w prawie przewozowym jak i Konwencji CMR brzmi następująco: przewoźnik odpowiada za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki w czasie pomiędzy jej przyjęciem do przewozu aż do jej wydania oraz za opóźnienie w dostawie bez względu na okoliczności, które to spowodowały.

Aby domagać się odszkodowania osoba uprawniona w ogóle nie musi więc wskazywać powodu powstania szkody – wystarczy, że wydano przesyłkę w dobrym stanie, a odebrano uszkodzoną.

Spedytor jako przewoźnik

Relacje spedycji do przewozu to jedno z trudniejszych zagadnień prawa przewozowego, a do tego o sporym ciężarze gatunkowym, gdyż różnice pomiędzy zakresem odpowiedzialności przewoźnika i spedytora nierzadko mogą przesądzać o dalszym losie przedsiębiorcy.

Dlatego też bardzo ucieszyło mnie ukazanie się znakomitej analizy tej tematyki przedstawionej w artykule naukowym Tomasza Szanciło (autora komentarza do prawa przewozowego), który ukazał się w grudniowym numerze Przeglądu Sądowego pt. „Status prawny spedytora jako przewoźnika w przewozie drogowym przesyłek towarowych”.

O czym jest artykuł

W artykule poruszono dwa podstawowe tematy.

Po pierwsze – jak odróżnić umowę spedycji od umowy przewozu, po drugie – uprawnienie spedytora do samodzielnego wykonania przewozu oraz skutki skorzystania z tego uprawnienia.

Kiedy powstaje roszczenie w relacjach pomiędzy przewoźnikami

Specyfiką usług transportowych jest to, iż niezwykle często ich wykonywanie odbywa się przy pomocy podwykonawców. Z tego względu jedna szkoda powstała w przewozie nierzadko jest przyczyną kilku procesów sądowych pomiędzy poszkodowanym a głównym przewoźnikiem, pomiędzy głównym przewoźnikiem a podwykonawcą itd.

W takich wypadkach kluczowe znaczenie zaczyna odgrywać kwestia, kiedy przewoźnik może zacząć dochodzić roszczenia od swojego podwykonawcy.

Pozew po naprawieniu szkody nie budzi wątpliwości

W praktyce transportowej, jeśli roszczenie nie ma charakteru oczywistego, przewoźnik główny z reguły wdaje się w spór z osobą poszkodowaną dochodzącą roszczeń z tytułu szkody w przewozie.

Na tym etapie postępowania przewoźnik główny najczęściej nie występuje ze swoimi roszczeniami wobec podwykonawcy, skupiając się na obronie przed zarzutami poszkodowanego.

Jak odróżnić spedytora od przewoźnika

Sądząc po nazwach firm działających w branży transportowej i powszechnym zastosowaniu tzw. zleceń spedycyjnych można by uznać, iż działalność spedycyjna jest w Polsce niezwykle popularna.

Niestety z reguły okazuje się, iż wiele podmiotów jedynie uważa się za spedytorów, nie będąc nimi w rzeczywistości.

W przypadku powstania szkody w towarze takim osobom grozi szereg poważnych konsekwencji.

Warto więc zapoznać się z podstawowymi różnicami pomiędzy umową przewozu i umową spedycji, co pozwoli w stosownych sytuacjach na dokonanie właściwej klasyfikacji umowy.

Nazwa umowy

Podstawową zasadą przy ocenie charakteru umowy jest uświadomienie sobie, iż o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje jego nazwa, lecz treść.

Z tego względu nazwanie danego kontraktu zleceniem spedycyjny – co zdarza się w branży transportowej regularnie – w żadnej mierze nie przesądza, że mamy do czynienia z umową spedycji.

Jak ustala się odszkodowania w transporcie drogowym

Zarówno krajowe jak i międzynarodowe prawo przewozowe opiera się na swego rodzaju kompromisie pomiędzy interesami przewoźników i ich klientów.

Kompromis ten wyznaczają z jednej strony surowe zasady odpowiedzialności w oparciu o zasadę ryzyka z drugiej ograniczenia w zakresie odszkodowania.

Te ograniczenia to jednak nie tylko kwotowe limity odszkodowań, ale też specyficzne zasady ustalania, nierzadko znacząco odmienne od podstawowych reguł prawa cywilnego.

Prawo przewozowe

Podstawą dyrektywę dotyczącą zasad wyznaczania wysokości odszkodowania za szkodę w przesyłce w przewozach krajowych znaleźć można w art. 788 § 1 k.c. stanowiącym, iż odszkodowanie za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki nie może przewyższać zwykłej wartości przesyłki, chyba że szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa.

Reguła ta jest niezwykle istotna, mimo iż w nielicznych przypadkach będzie miała ona zastosowanie wprost, jako że przepisy kodeksu cywilnego regulujące umowę przewozu wprost odnoszą się w praktyce tylko do transportu konnego – pozostałe kategorie transportu podlegają prawu przewozowemu.

Przedawnienie roszczeń wobec przewoźnika

Przedawnienie w krajowym i międzynarodowym prawie przewozowym wyróżnia się na tle przedawnienia odnoszącego się do innych stosunków cywilnoprawnych z jednej strony dość krótkimi terminami, z drugiej szczególnymi zasadami dotyczącymi zawieszenia jego biegu.

Co więcej w poszczególnych aktach prawnych regulujących prawo przewozowe terminy te znacząco różnią się od siebie.

Dobrze więc usystematyzować wiedzę w tym zakresie.

Kodeks cywilny

Choć niekiedy się o tym zapomina, umowa przewozu w swojej podstawowej postaci uregulowana jest w kodeksie cywilnym w przepisach art. 774-793.

Umowa opisana w kodeksie ma jednak zupełnie marginalne znaczenie i odnosi się w zasadzie wyłącznie do transportu konnego.

Kto jest kim w umowie przewozu drogowego towarów

We wpisie Kto może dochodzić roszczeń z umowy przewozu towarów przedstawiłem zagadnienie legitymacji do żądania odszkodowania w przypadku utraty bądź uszkodzenia przesyłki.

Przedstawione w artykule informacje na niewiele się jednak zdadzą w przypadku nieprawidłowego określenia poszczególnych uczestników procesu transportowego.

Niestety w tym zakresie wciąż dochodzi do licznych pomyłek wynikających w szczególności z dużego przywiązania zarówno stron umów przewozu jak i zakładów ubezpieczeń do treści listów przewozowych, nawet jeśli te wypełnione są w sposób nieprawidłowy.

Odbiorca

Zarówno prawo przewozowe jak i Konwencja CMR przewidują trzy podstawowe podmioty uczestniczące w transporcie drogowym przesyłek: nadawcę, odbiorcę i przewoźnika.

Stosunkowo najmniejsze problemy stwarza określenie osoby odbiorcy – jest to osoba, do której dostarczona ma zostać przesyłka.

Przewijanie do góry