Publikacji naukowych na temat prawa przewozowego nie ma zbyt wiele, choć akurat tej wiosny pojawiło się kilka ciekawych pozycji. O niektórych już pisałem, o innych napiszę w przyszłości 🙂 Jakiś czas temu postanowiłem dorzucić swoją cegiełkę do szeroko rozumianej nauki prawa przewozowego, a mój artykuł zatytułowany „Pojęcie nadawcy w świetle najnowszych zmian w prawie przewozowym” został opublikowany w dodatku naukowym do Radcy Prawnego nr 134 z lutego 2013 r. i dzisiaj mogę o nim napisać kilka słów 🙂
W artykule staram się rozprawić z dość często popełnianym błędem mylenia nadawcy z załadowcą. Do jego napisania skłonił mnie fakt, że tym razem tego błędu dopuścił się …ustawodawca. Zmieniając prawo przewozowe z dniem 01.01.2012 r. prawodawca wprowadził wysoce niefortunny zapis w art. 55a ust 2 prawa przewozowego stanowiący, iż przepisy art. 55a ust. 1 dotyczące obowiązków nadawcy stosuje się odpowiednio do innych podmiotów zlecających przewóz, tak jakby istniały jakieś podmioty zlecające przewóz, które nadawcami nie są.
W artykule przytaczam dotychczasowe poglądy z doktryny i orzecznictwa, które z małymi wyjątkami jednoznacznie wskazują, iż za nadawcę w prawie przewozowym należy uważać każdy podmiot, który zawiera z przewoźnikiem umowę przewozu, a więc właśnie podmiot zlecający przewóz, a nie podmiot, który dokonuje fizycznego załadunku towaru na pojazd.
Przedstawiam także liczne negatywne skutki, które miałyby miejsce, gdyby rzeczywiście nadawca w prawie przewozowym był rozumiany jako podmiot dokonujący załadunku, jak mógłby sugerować wspomniany przepis wprowadzony do prawa przewozowego. Skutki te dotyczą w szczególności pozbawienia podmiotu zlecającego przewóz niebędącego jednocześnie załadowcą jakichkolwiek uprawnień z prawa przewozowego (przepisy mówią wyłącznie o uprawnieniach nadawcy), nałożenia szeregu obowiązków na podmiot niebędący stroną umowy (podmiot ładujący towar bardzo często nie ma żadnej umowy z przewoźnikiem, a przepisy prawa przewozowego przewidują szereg obowiązków nadawcy wobec przewoźnika) czy ograniczenie możliwości obrony przewoźnika w przypadkach zawinionych przez zlecającego przewóz (odpowiedzialność przewoźnika wyłącza bowiem m.in. wina nadawcy).
W konkluzji stwierdzam, iż przepis art. 55a ust. 2 prawa przewozowego powinien być interpretowany w ten sposób, że w odniesieniu do spedytorów, odbiorców i innych osób zlecających przewóz stanowi on ustawowe superfluum (czyli przepis niepotrzebnie powtarzający treść wynikającą z innego przepisu), a za nadawcę wciąż powinien być uważany każdy podmiot zlecający przewóz.
Zainteresowanych, których nie zraża mocno prawniczy język, zapraszam do lektury całości artykułu 🙂











2 Responses to Pojęcie nadawcy przesyłki towarowej