Od czasu do czasu mam okazję analizować zasadność roszczeń kierowanych do zakładów ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika (OCP) po przeprowadzeniu całości postępowania likwidacyjnego. Nie zawsze lektura akt szkodowych jest świadectwem profesjonalizmu likwidatorów szkód. Podstawową zadaniem przy ocenie zasadności zgłaszanych roszczeń odszkodowawczych winna być bowiem analiza, czy osoba występująca z roszczeniem jest uprawniona do jego dochodzenia. Praktyka działań wielu zakładów ubezpieczeń pokazuje jednak, że kwestia ta często jest pomijana w toku postępowania likwidacyjnego. Podobnie postępują również sami przewoźnicy, wobec których formułowane są roszczenia odszkodowawcze. Nierzadko skutkuje to wypłatą odszkodowań, które osobom występującym z żądaniami wcale się nie należały.
Ogólne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej a prawo przewozowe
Regułą w prawie cywilnym jest, iż roszczenia odszkodowawcze przysługują osobie, która poniosła szkodę w wyniku określonych okoliczności. W przypadku roszczeń opartych na umowie jest to zwykle osoba będąca stroną umowy z dłużnikiem. Prawo przewozowe, pomimo iż stanowi część prawa cywilnego, wprowadza daleko idące odstępstwa od tej reguły. Legitymację materialną osoby poszkodowanej zastąpiono tu legitymacją formalną osoby wskazanej w przepisach jako uprawniona. Oznacza to, iż z roszczeniem może wystąpić osoba, która faktycznie szkody nie poniosła, pod warunkiem, iż należy do kręgu podmiotów upoważnionych ustawowo. Nie wynika z tego jednak, iż występujący o odszkodowanie za szkodę w przesyłce nie ma obowiązku wykazania szkody – fakt wystąpienia szkody oraz jej wysokość wciąż muszą zostać wykazane przez uprawnionego. Uprawniony nie musi natomiast udowodnić, iż szkoda powstała w jego majątku. W konsekwencji powyższej zasady w sytuacji odwrotnej, gdy z roszczeniem występuje poszkodowany, który jednak nie jest wskazany w przepisach jako uprawniony, roszczenie takie nie powinno zostać zaspokojone.
Regulacja krajowa
W polskim prawie przewozowym w myśl art. 75 ust. 3 pkt 2 lit b uprawnionym do dochodzenia odszkodowania z tytułu szkody w przesyłce jest nadawca lub odbiorca, w zależności od tego, któremu z nich przysługuje prawo do rozporządzania przesyłką. Zgodnie z art. 53 pr.przew. prawo takie w trakcie wykonywania przewozu co do zasady przysługuje nadawcy (chyba że przekazał on egzemplarz listu przewozowego odbiorcy), jednakże przechodzi ono na odbiorcę m.in. z chwilą przyjęcia przez niego listu przewozowego bądź odebrania przesyłki. W zdecydowanej większości przypadków więc roszczenia z umowy przewozu przysługiwać będą odbiorcy, a nie nadawcy. Najczęściej zgłaszane szkody dotyczą bowiem uszkodzenia bądź zniszczenia przesyłki, w sytuacji gdy odbiorca stwierdza ten fakt w przyjętym liście przewozowym. Z kolei w przypadku zaginięcia przesyłki najczęściej uprawniony do dochodzenia roszczeń będzie nadawca, skoro ani przesyłka, ani list przewozowy nie są wówczas wydawane odbiorcy.
Regulacje międzynarodowe
W podobny sposób legitymację do formułowania roszczeń odszkodowawczych uregulowano w konwencji międzynarodowej odnoszącej się do transportu kolejowego towarów. W art. 44 § 1 załącznika B do Konwencji COTIF zawierającego przepisy ujednolicone o umowie międzynarodowego przewozu towarów kolejami (CIM) przewidziano, iż co do zasady uprawnienia do dochodzenia roszczeń przechodzą z nadawcy na odbiorcę z chwilą przyjęcia listu przewozowego bądź odebrania przesyłki przez tego ostatniego. Dodatkowo jednak w art. 17 § 3 wskazano, iż odbiorca może dochodzić roszczeń z umowy przewozu również w przypadku stwierdzenia zaginięcia przesyłki.
Zdecydowanie więcej problemów nastręcza ustalenie osoby uprawnionej w Konwencji CMR regulującej międzynarodowe przewozy drogowe towarów. Poza stwierdzeniem w art. 13 ust. 1, iż w przypadku zaginięcia przesyłki odbiorca może dochodzić uprawnień z tego tytułu, Konwencja CMR nie określa osoby uprawnionej do dochodzenia roszczeń. Taki zabieg spowodował prawdziwy wysyp w doktrynie i orzecznictwie państw członków Konwencji teorii dotyczących tego, kto ma prawo dochodzić na gruncie Konwencji roszczeń z umowy przewozu. Jako osoby upoważnione wymienia się więc m.in. podmioty posiadające prawo do rozporządzania przesyłką, rzeczywiście poszkodowanego, stronę umowy przewozu czy też osoby wskazane przez prawo krajowe. Nie ulega wątpliwości, iż tak wielka ilość teorii dotyczących kwestii fundamentalnej, jaką jest określenie legitymacji do dochodzenia roszczeń, nie ułatwia działań zarówno stronom umów transportowych jak i zakładom ubezpieczeń.
Na szczęście w przypadku postępowania przed polskimi sądami wydaje się, że kwestia ta została ostatecznie rozstrzygnięta w dwóch orzeczeniach Sądu Najwyższego: z dnia 3 września 2003 r. sygn. akt II CKN 415/01 i z dnia 5 grudnia 2003 r. sygn. akt IV CK 264/02. W obu tych wyrokach Sąd Najwyższy uznał, iż wobec braku definicji osoby uprawnionej w Konwencji CMR należy odwołać się do polskiego prawa przewozowego, które wiąże uprawnienie do dochodzenia roszczeń z prawem do rozporządzania przesyłką. Ponieważ Konwencja CMR określa w art. 12, komu przysługują prawa do rozporządzania przesyłką, należy przyjąć, iż ten właśnie przepis określa krąg osób uprawnionych do dochodzenia roszczeń. Zgodnie z jego treścią co do zasady uprawnienia do rozporządzania przesyłką przysługują nadawcy aż do przekazania odbiorcy drugiego egzemplarza listu przewozowego (towarzyszącego przesyłce) względnie zażądania przez odbiorcę wydania mu przesyłki. Po przekazaniu listu przewozowego odbiorcy uprawnienia przechodzą więc na odbiorcę. Oznacza to, iż również w przypadku międzynarodowych przewozów drogowych w większości przypadków szkód w przesyłce uprawnionymi będą odbiorcy, a nie nadawcy.
Podwykonawcy
W tym miejscu warto poczynić zastrzeżenie, iż powyższe rozważania dotyczą stosunków pomiędzy stronami umowy przewozu a przewoźnikiem głównym zwanym często przewoźnikiem umownym. Inaczej wygląda natomiast kwestia roszczeń wobec podwykonawcy przewoźnika głównego czyli tzw. przewoźnika faktycznego. Ponieważ podwykonawca działający na zlecenie przewoźnika głównego nie jest związany żadnym stosunkiem ani z nadawcą, ani z odbiorcą, jedynym podmiotem, który może formułować wobec podwykonawcy jest przewoźnik, który zlecił przewóz temu podwykonawcy (występujący wobec niego w charakterze nadawcy). Prawa takie nie przysługują natomiast nadawcy i odbiorcy, którzy swoje roszczenia mogą kierować wobec przewoźnika głównego.
Praktyka postępowania
Pomimo iż legitymacja zgłaszającego szkodę jest tak samo istotna jak określenie rozmiarów odpowiedzialności przewoźnika, w postępowaniach likwidacyjnych zakłady ubezpieczeń najczęściej skupiają się na tym ostatnim elemencie. Tymczasem w znaczącym procencie spraw z roszczeniami występują osoby nieuprawnione. Najczęściej bowiem roszczenia wobec przewoźnika kieruje podmiot, który zawarł z nim umowę przewozu czyli nadawca, nie zawsze będący jednocześnie odbiorcą (jeśli podmiot zleca przewóz przesyłki na swój adres występuje w podwójnej roli nadawcy i odbiorcy). Jak natomiast wskazano powyżej, w większości przypadków uprawnienie do dochodzenia roszczeń przysługuje odbiorcy, a nie nadawcy. Nierzadko zatem dochodzi do wypłaty odszkodowania na rzecz osoby nieuprawnionej. Taka wypłata oceniana być musi na gruncie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i z reguły rodzić będzie obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia po stronie osoby, która takie świadczenie otrzymała. Bardziej poważną konsekwencją może być natomiast konieczność ponownej wypłaty odszkodowania przez zakład ubezpieczeń w sytuacji, gdy z kolejnym roszczeniem wystąpi osoba uprawniona.
W świetle powyższych rozważań analiza zasadności roszczeń z tytułu szkody w przesyłce powinna rozpoczynać się od oceny legitymacji osoby występującej z roszczeniem. Należy przy tym pamiętać, iż brak uprawnień z umowy przewozu nie zawsze będzie tożsamy z bezzasadnością roszczeń. W wielu wypadkach roszczenia takie mogą bowiem znaleźć uzasadnienie z innego tytułu, w szczególności na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych. Wówczas jednak analiza zasadności roszczeń opierać się będzie na innych przesłankach. To już jednak temat na odrębny wpis.











565 Responses to Kto może dochodzić roszczeń z umowy przewozu towarów