Dzisiaj kolejna część wpisu o dochodzeniu roszczeń pomiędzy przewoźnikami tym razem poświęcona różnicom w sposobie dochodzenia należności wobec podwykonawców i przewoźników sukcesywnych, a także kwestii przedawnienia roszczeń.
Roszczenia zwrotne wobec innych przewoźników sukcesywnych
Z reguły faktyczną odpowiedzialność za szkodę w przesyłce lub powstanie opóźnienia ponosi tylko jeden z przewoźników biorących udział w przewozie (najczęściej jest to ostatni przewoźnik sukcesywny lub podwykonawca). W wielu wypadkach dojdzie zatem do sytuacji, w której przewoźnik ponoszący odpowiedzialność wobec osoby uprawnionej będzie chciał dochodzić roszczeń wobec faktycznego sprawcy szkody. O tym, w jaki sposób może to uczynić decyduje przede wszystkim to, czy mamy do czynienia z podwykonawcą czy z przewoźnikiem sukcesywnym.
W przypadku przewoźników sukcesywnych odpowiedzialność poszczególnych przewoźników jest solidarna, więc roszczenia pomiędzy przewoźnikami mają charakter roszczeń regresowych i mogą być dochodzone dopiero po zapłacie odszkodowania osobie uprawnionej. Oznacza to, że nawet prawomocny wyrok sądowy przeciwko jednemu przewoźnikowi nie upoważnia go do dochodzenia roszczeń zwrotnych od innego przewoźnika – konieczna jest zapłata należności osobie uprawnionej.
Na jakich zasadach odpowiadają wobec siebie przewoźnicy sukcesywni? W art. 6 ust. 3 pr. przew. stanowi się, że roszczenie zwrotne przysługuje wyłącznie wobec przewoźnika ponoszącego odpowiedzialność za okoliczności, z których szkoda wynikła (a więc nie wobec wszystkich pozostałych odpowiedzialnych solidarnie przewoźników). Dopiero w sytuacji gdy nie da się tych okoliczności ustalić, odpowiedzialność ponoszą wszyscy przewoźnicy stosownie do wysokości przewoźnego. Również jednak w tym ostatnim wypadku od odpowiedzialności może się uwolnić przewoźnik, który udowodni, że szkoda nie powstała w czasie wykonywania przez niego przewozu.
W zbliżony sposób uregulowano wzajemne stosunki przewoźników sukcesywnych w Konwencji CMR. Zgodnie z art. 37 lit a pełną odpowiedzialność za szkodę wobec innych przewoźników ponosi przewoźnik, który spowodował szkodę. Jeśli szkodę spowodowało kilku przewoźników, każdy powinien zapłacić stosownie do swej części odpowiedzialności. W przypadku gdy nie da się ustalić zakresu odpowiedzialności, przewoźnicy odpowiedzialni za szkodę odpowiadają proporcjonalnie do ich wynagrodzenia za przewóz. W takiej samej proporcji określa się odpowiedzialność przewoźników sukcesywnych, jeśli nie uda się ustalić, których z przewoźników należy uznać za odpowiedzialnych za szkodę. Konwencja zawiera przy tym dodatkowe nieczęsto spotykane rozwiązanie. W myśl art. 38 jeśli jeden z przewoźników sukcesywnych jest niewypłacalny, część odszkodowania, która na niego przypada, a nie została przez niego zapłacona, dzieli się pomiędzy innych przewoźników proporcjonalnie do ich wynagrodzenia.
Roszczenia zwrotne wobec podwykonawców
Dużo mniej skomplikowane wydaje się dochodzenie roszczeń od podwykonawców. W takim wypadku przewoźnik główny ponoszący odpowiedzialność wobec osoby uprawnionej ma prawo żądać zapłaty odszkodowania od swojego podwykonawcy niezależnie od tego czy to on spowodował szkodę, czy też uczynił to któryś z kolejnych podwykonawców. Z punktu widzenia przewoźnika głównego jego podwykonawca ponosi bowiem pełna odpowiedzialność za wszystkich kolejnych podwykonawców jak za swoje własne działania (zgodnie z art. 5 pr. przew. i art. 3 CMR). Jego podwykonawca z kolei będzie miał prawo dochodzić swoich roszczeń od swojego podwykonawcy itd.
Powyższa konstrukcja nie jest jednak pozbawiona wątpliwości i to o niezwykle doniosłym charakterze. Pojawia się bowiem pytanie – kiedy przewoźnik główny może wystąpić z roszczeniami wobec podwykonawcy? Dopiero po zapłacie odszkodowania osobie uprawnionej? Czy może już z momentem, kiedy osoba uprawniona wystąpi z roszczeniami do przewoźnika? W przypadku odpowiedzialności solidarnej nie ma wątpliwości, że konieczne jest wcześniejsze uregulowanie należności, aby można dochodzić roszczeń zwrotnych od innych przewoźników. Roszczenia wobec podwykonawców nie mają jednak charakteru roszczeń regresowych z tytułu odpowiedzialności solidarnej.
Doktryna prawa przewozowego nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie: pojawiają się bowiem przeciwstawne stanowiska. Osobiście jestem zdania, że brak jest podstaw do przyjęcia, że do dochodzenia odszkodowania od podwykonawcy konieczne jest wcześniejsze wypłacenie odszkodowania osobie uprawnionej. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż w prawie cywilnym szkodą jest już sam fakt zwiększenia pasywów osoby poszkodowanej. Odszkodowanie może być zatem dochodzone już z tego względu, że w wyniku działania sprawcy szkody, osoba poszkodowana została zobowiązana do zapłaty określonej kwoty na rzecz innego podmiotu. Roszczenie odszkodowawcze wobec sprawcy szkody powstaje zatem już z momentem powstania zobowiązania po stronie poszkodowanego, a nie dopiero w momencie jego zapłaty. Z powyższych względów przewoźnik główny może dochodzić roszczeń od podwykonawcy niezależnie od tego, czy zapłacił odszkodowanie osobie uprawnionej.
Przedawnienie roszczeń pomiędzy przewoźnikami
Omawiając zasady odpowiedzialności przewoźników względem innych przewoźników, nie sposób pominąć odmiennego uregulowania zasad przedawnienia roszczeń pomiędzy nimi. Zgodnie z art. 78 ust. 1 pr. przew. roszczenia przysługujące przewoźnikowi przeciwko innym przewoźnikom (zarówno podwykonawcom jak i przewoźnikom sukcesywnym) przedawniają się z upływem 6 miesięcy od dnia, w którym przewoźnik naprawił szkodę, albo od dnia, w którym wytoczono przeciwko niemu powództwo. To ostatnie postanowienie jest niezwykle ważne, gdyż z reguły oznaczać będzie przedawnienie roszczeń wobec innego przewoźnika zanim w ogóle zostanie stwierdzona odpowiedzialność przewoźnika w wyroku sądowym. Z tego względu najlepiej jest w takich sytuacjach na wszelki wypadek składać zawezwania do próby ugodowej, aby przerwać bieg terminu przedawnienia.
Inaczej uregulowano tę kwestię w Konwencji CMR. Art. 39 ust. 4 stanowi, iż przedawnienie w przypadku roszczeń zwrotnych pomiędzy przewoźnikami biegnie od dnia orzeczenia sądowego ustalającego wysokość odszkodowania bądź od dnia faktycznej zapłaty odszkodowania, jeśli nie ma takiego orzeczenia. Tu również jednak pojawia się wątpliwość, czy przepis art. 39 ust. 4 odnosi się tylko do roszczeń pomiędzy przewoźnikami sukcesywnymi (jak sugerowałoby umiejscowienie przepisu) czy też pomiędzy wszystkimi przewoźnikami (jak sugerowałaby jego treść). Z ostrożności zatem w przypadku podwykonawców należy przyjmować termin ogólny lub wynikający z art. 39 ust. 4 w zależności od tego, który jest krótszy.
W obu przypadkach zarówno na gruncie Konwencji CMR jak i prawa przewozowego okres przedawnienia może zostać wydłużony w przypadku złożenia reklamacji.











6 Responses to Dochodzenie roszczeń pomiędzy przewoźnikami cz. 2